sub 1
sub 2

KONTAKT

21.08.18
Potrzeba miłości i język miłości
Gary Chapman, amerykański terapeuta i autor wielu książek na temat związków dzieli się swoją teorią o tym, że strategie zaspokajania 
potrzeby miłości można podzielić na 5 grup, które nazwał 5 językami 
miłości. 

Oto one:

 więcej»

11 TUESDAY NADCHODZĄCE
WARSZTATY
I WYKŁADY

01-01-2018

Poczekalnia

Poczekalnia
Z dedykacją dla moich trzech cudownych przyjaciółek, które nie wiedzą co zrobić z relacją damsko-męską. Kiedy czekasz na kogoś, kto się w tobie zakocha? Na piątek i koniec pracy, na wakacje... kiedy czekasz na życie... To nie żyjesz!

Szczęście przychodzi wtedy, kiedy przestajesz czekać, a zaczniesz korzystać z chwili obecnej. Ważne jest tu i teraz. Nie wiesz, co będzie jutro. Kiedy opanujesz umiejętność dostrzegania pięknych rzeczy w tych najmniejszych, zrozumiesz wówczas sens istnienia.

Nie ma możliwości bycia szczęśliwym bez absolutnej akceptacji swojego życia. Kiedy ona narzeka, że on jej nie słucha... a on, że ona go nie rozumie... to tak naprawdę o co chodzi? Chodzi o to, że każdy ma inne oczekiwania (Tylko tyle). Każdy chce być ważny i pierwszy... moje JA... moje Ego..., ale jak powiedziałam o tym koleżance, odpowiedziała - Ja wielkie ego? A, w życiu nie... nie ja...

To poprosiłam, żeby przez tydzień nie komentowała nic, nie matkowała ukochanemu... tylko była kobietą uśmiechającą się... Tylko tyle i aż tyle, bo rzeczy najprostsze są dla nas najtrudniejsze.

Mechanizm funkcjonowania związku jest bardzo prosty. Czego oczekuje mężczyzna powracający z pracy do domu? Uśmiechu, spokoju i czułości. Czego oczekuje kobieta? Czułości, rozmowy i herbaty. Mała różnica, ale ważna.

Daj mu spokój - niech czuje swoją przestrzeń w domu. Radość ze spotkania z Tobą. A ty wtul się w niego i ciesz się tą chwilą. A potem poproś, że chcesz herbatkę w swojej ulubionej filiżance. Zapewniam Ciebie, że wszystko czego pragniesz jest bardzo proste. Musisz tylko to odkryć i zrozumieć, że ty masz tylko uśmiechać się... nic więcej. Być kobietą i dawać mu energię do działania. Kobieta to miłość. Kiedy to zrozumiesz kobieto - odnajdziesz szczęście. Nie walcz z mężczyzną, nie staraj się aby ciebie zrozumiał. Naucz go kochać. To jedyne, co możesz zrobić.

Ile serca włożysz w dawanie miłości, tyle miłości otrzymasz. Kiedy kochasz - płyń w tym. Zanurz się w otchłani miłości. Nie można kochać rozsądnie - bo to tylko twój mózg jest gotowy do miłości, zaś serce niedojrzałe.

Kiedy spotkasz właściwego mężczyznę i serce będzie biło szybko, i żołądek będzie ściśnięty, a poziom energii wzrośnie - to nie jest to człowiek dla ciebie, bo to nie jest miłość. Tylko zauroczenie i przy odrobinie szczęścia dobry sex.

Zaś, kiedy spotkasz mężczyznę i będziesz przy nim spokojna, poczujesz otulające ciepło... to, to jest właśnie miłość. Muszę to napisać, ale to jest właśnie ten mężczyzna. I muszę to powiedzieć, że takie uczucie spotkasz tylko jedyny raz w życiu - w całym swoim istnieniu. Ile masz szans na spotkanie kogoś takiego? Tylko 20%. Wiem, to bardzo mało. Ale dlaczego tak mało pytacie?

Kobieta nieprzygotowana do życia nie poczuje , kiedy to prawdziwe uczucie nadejdzie. Ono przyjdzie , a ona zafascynowana namiętnością będzie zadowolona, ale nie uszanuje tego i puści... To klasyczny przypadek braku koncentracji na duszy i sercu, a przekierowaniu całej uwagi na ciało. Jaka to różnica?

Kiedy poznajesz mężczyznę pierwszy uruchamia się mózg - oceniasz go, patrzysz na jego wygląd zewnętrzny oraz inteligencję. Dokładając do tego kontakt cielesny - czujesz jego ciało i energię seksualną. Nie ma tu czasu i przestrzeni na „czucie” duszą. Wszystko przebiega w określonym czasie, raczej szybko. Namiętność bierze górę, jest wam dobrze razem i tak mijają miesiące.

Druga sytuacja, kiedy poznajesz mężczyznę i jesteś z nim tylko w kontakcie intelektualnym, bez możliwości kontaktu cielesnego. Cała twoja uwaga skoncentrowana jest na jego wnętrzu. Czujesz go całą sobą. Chcesz go dotknąć, pragniesz kontaktu cielesnego, ale on jest nieosiągalny, daleko od ciebie. To powoduje, że masz szansę czuć go w przestrzeni serca. A co za tym idzie poczuć okalający ciebie spokój i miłość na poziomie duszy. To jest ta prawdziwa miłość. Fundament wszystkiego, co jest w życiu najważniejsze.

Ale pamiętaj, bądź czujna, nie przegap tego. Praktykuj odczuwanie sercem. Nie pozwól, aby w momencie, kiedy przyjdzie do ciebie mężczyzna twojego życia, nie było w tobie tej gotowości. Nie ważne ile masz lat i w jakim stanie jesteś - ćwicz, wsłuchaj się w siebie. W głos twojego serca. Ten wewnętrzny przyjaciel podpowie ci i pomoże zdefiniować to co czujesz. Jak to poznać?

Każdy odczuwa to inaczej, ale jest to mniej więcej zawsze podobne. Poczujesz wewnętrzny spokój w sercu, a twoja dusza odniesie wrażenie, że „wróciła do domu”. To jest najpiękniejsze doznanie, jakie możesz odczuć w całym swoim życiu. Jakby złote światło opływało twoje ciało, otulało ciebie, spokój wpłynie do serca twego.

Spokój jest częścią boskości. Twój umysł interpretuje informację za pomocą przyjętych pojęć. Dusza nie myśli i nie mówi, ona czuje i wie. Dusza służy jako pośrednik pomiędzy nową informacją, a umysłem. Ona postrzega nieurzeczywistnioną informację jako niezinterpretowaną wiedzę. Umysł potrafi ocenić poziom duchowego komfortu.

Naucz się zwracać uwagę na komfort duchowy - praktykuj codziennie. Kiedy zrezygnujesz z ważności, uzyskasz swobodę wyboru własnego losu. Swoboda wyboru pozwala nie prosić, nie wymagać i nie walczyć, tylko brać. Poczujesz, jakie zastosować metody do rozwiązania wszystkich problemów. Wszystko robi się znacznie łatwiej niż się wydaje.

Oddaj się tej prostocie. Kiedy czujesz coś spontanicznie, pobudza to ciebie do działania. Twój komfort duchowy jest najważniejszy, jeśli musisz się przekonywać do czegoś, to znaczy, że dusza nie jest na to gotowa i mówi - nie. Jeśli możesz zrezygnować z niekomfortowej decyzji, to zrezygnuj z niej. W ten sposób wprowadzisz w życie to, co nieprzewidziane.

Umysł stara się kierować wszystkim. Zamiast kontrolować skieruj swoją uważność na obserwację. Kiedy zrozumiesz to wszystko i zastosujesz - popłyniesz. Nie wstrzymuj myśli i pracy mózgu, ale nie skupiaj się też tylko na nim. Nasz mózg blokuje przepływ prawdziwego odczuwania. Tak więc zdecydowanie skoncentruj się na sercu. To ono jest twoim prawdziwym sprzymierzeńcem, wie co jest dobre i właściwe właśnie w tym akurat czasie. Kiedy przestaniesz kontrolować wszystko zrozumiesz, że życie płynie samo. Zapisuje dla ciebie najpiękniejsze z możliwych scenariusze. Otwiera wszechświat.

A ty tylko bądź.

pełny HTML | wersja mobilna